Julia

TYP NOWOTWORU: Ostra białaczka szpikowa
WOLNA OD RAKA: 2 lata

Mając 18 lat myśli się o tym, jak będzie wyglądać najpiękniejszy okres w życiu. Ja wkroczyłam w ten okres inaczej niż większość osób. Wydaje mi się, że dość szybko musiałam dorosnąć. Szybciej niż inni. Listopad 2018 roku zaczął się przemęczeniem, ale tłumaczyłam to tym, że jestem w klasie maturalnej, mam dużo nauki i natłok obowiązków. Każdego dnia budziłam się jak zwykle. Dni spędzałam w szkole z przyjaciółmi, jednak ten zaczęłam od morfologii. Wyniki były przerażające. Podejrzenie białaczki. Mój świat zawalił się w ciągu kilku sekund. Natychmiast zostałam przewieziona do szpitala, na oddział hematologii, gdzie diagnoza się potwierdziła: ostra białaczka szpikowa. Ten dzień i mnóstwo kolejnych zamiast w sali lekcyjnej spędziłam w sali szpitalnej. Moimi przyjaciółmi stały się wlewy chemioterapii, kroplówki i toczenia krwi. Z dnia na dzień musiałam nauczyć się, że nie mogę robić tego, co dotychczas. Najgorszym doświadczeniem była utrata włosów. Jako dziewczyna przywiązywałam do nich pewność siebie. Nie byłam w stanie spojrzeć na siebie w lustro. Musiałam się do tego stanu przyzwyczaić. Szybko zaprzyjaźniłam się z chustami. Po pierwszym wlewie nastąpiła remisja. Nie jestem w stanie powiedzieć, co przyczyniło się do pełnego wyzdrowienia. Wiem jedno, pozytywne nastawienie to już połowa sukcesu. Przeszłam przez cztery cykle chemioterapii oraz przeszczep szpiku w kwietniu 2019 roku. Leczenie było dla mnie bardzo ciężkie, ale musiałam przyjąć rolę wojowniczki. Nigdy się nie poddawałam i nie poddaję. Każde badania, które przechodzę, uświadamiają mi, że jestem już zdrowa i pokonałam nowotwór. To była walka o największą stawkę- życie! Kochani pamiętajcie, że zdrowie jest najważniejsze, badania profilaktycznie mogą uratować życie.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.